Regionalne Centrum Kultury w Pile Strona Główna Miasto Piła

Co?

.........

.........

.........

.........

.........

.........

Konkurs na opowiadanie kryminalne

Konkurs na opowiadanie kryminalne

Kryminalna Gra Uliczna

Kryminalna Gra Uliczna 

Patronaty

blog "kryminalna piła"

Partnerzy

kontakt

Bestsellerowy cykl dzielnicowy autorstwa scenarzysty serialu o Kurcie Wallanderze!

W Polsce wprost od Wydawnictwa Filia

- Późna jesień, Sztokholm, ulice powoli zasypuje śnieg.
W bogatej dzielnicy miasta matka znajduje zwłoki córki. To była taka dobra dziewczyna.
Dlaczego więc morderca napisał na lustrze słowo ZDZIRA?
Zabił z wielką brutalnością. Jak straszny musiał być powód takiej gwałtownej zbrodni?
Jakie tajemnice skrywała ta dziewczyna z wyższych sfer?
 
Komisarz Axel Haake, miłośnik sztuki i wyścigów konnych, przejmuje śledztwo. Wszyscy są podejrzani.
Mieszkańcy najlepszej dzielnicy Sztokholmu okazują się zdumiewająco bezwzględni, chronią siebie nawzajem.
Za fasadami pięknych domów bogaczy kryje się zło. Morderca uderza ponownie...

Premiera 10 września 2014 roku

Polecamy wywiad z autorem powieści przeprowadzony przez polskiego wydawcę Wydawnictwo Filia:

Miłośnicy skandynawskich kryminałów w Polsce dobrze znają seriale, takie jak „Wallander”, „Komisarz Winter” i „Inspektor Irene Huss”, do których tworzył Pan scenariusze. Czy praca nad adaptacją czyjejś twórczości również daje Panu satysfakcję?

Tak, i to wielką. To spore wyzwanie - wchodzisz do światów innych pisarzy i próbujesz stworzyć nowy rodzaj dramatyzmu, którego nie jest w stanie dać ci książka, natomiast może to zrobić film.

Czy autorzy współpracują przy tych adaptacjach?

Nie, to rzadkie przypadki.

Do tej pory za największego piewcę Sztokholmu w literaturze kryminalnej uważa się Stiega Trentera. Czy pisząc w latach 80. scenariusze do filmów telewizyjnych według jego powieści myślał Pan o tym, że kiedyś sam stanie się autorem sztokholmskich kryminałów?

Czytałem powieści Trentera w latach 80. XX w. i kiedy później zdecydowałem się pisać kryminały, naturalne było że zacząłem pisać o moim rodzinnym mieście. Jego powieści mają już ponad 50 lat, więc pomyślałem sobie, że już czas na nową mroczną sztokholmską serię. 

Co sprawiło, że po latach pracy dla filmu i telewizji zdecydował się Pan na pisanie książek?

Zaczynałem od pisania książek. Zanim stworzyłem swój pierwszy scenariusz wydałem trzy tomiki poezji. Tak więc byłem stosunkowo znanym poetą, zanim porwał mnie przemysł filmowy.

Czy jest Pan teraz scenarzystą piszącym książki, czy raczej pisarzem pracującym niekiedy nad scenariuszami?

Pół na pół. W przypadku książki masz pełną kontrolę nad swoją pracą. To miłe, ale czasochłonne. W przypadku filmu i telewizji to praca zespołowa i również ją lubię. Nie jest to tak samotnicze zajęcie jak pisanie książek.

Polscy czytelnicy czekają właśnie na Pana pierwszą powieść. Czy mógłby Pan przedstawić im swojego bohatera?

Jest stosunkowo młody jak na komisarza, to jedna z tych bystrych osób, które od czasu do czasu wyłaniają się z podziemia całego policyjnego systemu. Jest ułomny - używa laski do utrzymania równowagi. Ma córkę i żonę, ale nie mieszkają razem. Jego żona nie życzy sobie w domu zapachu morderstwa, tak więc kiedy prowadzi jakąś sprawę, mieszka osobno. Ma problem z autorytetami, przez co często ryzykuje karierą przed przełożonymi. Jego znajomi mówią o nim „borsuk”, bo jest jak zwierzę, które nigdy nie wypuszcza ofiary, kiedy już zaciśnie na niej zęby. Jest dobrym pływakiem i uwielbia wszystko, co ma związek z Francją - muzykę, wino. To bohater klasy robotniczej, pragnący sprawiedliwości dla ofiar zbrodni.

Jakie były Pana inspiracje przy tworzeniu takiego bohatera jak Axel Hake?

Napisałem 12-odcinkowy serial dla telewizji, „Dziecięca Agencja Detektywistyczna”o dzieciakach, które zakładają ją w piwnicy. Chłopiec, który jest inicjatorem założenia agencji  jest niepełnosprawny, chodzi o lasce i nie może biegać. Tak więc daje ogłoszenie, że szuka szybkiego biegacza, żeby on mógł się skupić na robocie umysłowej. Pomyślałem, że ten chłopiec, kiedy dorośnie, mógłby wstąpić do policji. 

Wielu szwedzkich pisarzy opowiada o tym, jak dokładny research robią przed napisaniem książki. Czy Pan również prowadzi dokładną dokumentację dotyczącą faktów i miejsc z Pana powieści.

Tak. Filmuję wszystkie domy i miejsca, które znajdują się później w książce. A ponieważ piszę o Sztokholmie, dużo czytam o historii zarówno całego miasta, jak i poszczególnych ulic i budynków.

Pana cykl sztokholmski opisuje na razie cztery dzielnice szwedzkiej stolicy. Czy będą kolejne tomy serii?

Tak. Właśnie napisałem nową książkę, „The City Murders”.

Czy jest szansa, że Axel Hake również trafi na ekrany?

Tak, ale najpierw chciałbym napisać jeszcze kilka książek. W pewnym sensie tracisz swojego książkowego bohatera, kiedy wcieli się w niego aktor. Twój wewnętrzny obraz stworzonej postaci staje się rozmazany, zagmatwany. Chciałbym jeszcze jakiś czas uchronić przed tym Axela Hake.  

Skandynawskie kryminały od lat cieszą się niesłabnącą popularnością na całym świecie. Gdzie upatruje Pan źródeł takiego sukcesu? Czy tutejsi autorzy wiedzą coś o zbrodni, o czym nie mają pojęcia pisarze z innych krajów?

Nie mam pojęcia. Nie sądzę. Myślę, że to kwestia kulturowa, jedne rzeczy prowadzą do drugich. Mamy dużo dobrych autorów kryminałów i to chyba sprawia że inni również zaczynają je pisać zamiast, powiedzmy, romanse...2013


Wkrótce recenzja powieści.

Współorganizator: Partnerzy strategiczni: 
Szkoła Policji w Pile Zbrodnia w Bibliotece Stowarzyszenie Hisoryczno-Fortyfikacyjne "Przedmo�cie Piła"
Partnerzy medialni:

Tygodnik Nowy


"Fakty Pilskie"

"Tętno Regionu"
Reporter - magazyn kryminalny             
Festiwal dotowany jest przez:
Studio K2

H.ESSERS
Firma CREDO     

Instytut Ksišżki               Dyskusyjne Kluby Ksišżki